Wielu osobom beza śni się po nocach i to wcale nie z powodu łakomstwa! Wydaje się skomplikowana, mimo tylko dwóch składników - białek i cukru - i kapryśna. Owszem źle ubita opadnie i będzie się rozpływać, ale warto próbować, by w końcu dojść do perfekcji w jej przygotowaniu, bo smak wynagrodzi wszystkie trudności. Ja najbardziej lubię, gdy jest chrupka z zewnątrz i lekko ciągnąca się w środku, czyli taka, kiedy jej wnętrze przypomina popularne pianki. Nie cierpię przesuszonych, twardych sklepowych, idealnie gładkich bez - nie uratuje ich nawet najsmaczniejszy krem. Za to domowej, czy tej z dobrej cukierni nigdy nie odmówię.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezy. Pokaż wszystkie posty